Subskrypcja: Artykuły | Komentarze
Wyszukaj
Piękne i zadbane paznkocie
Większość kobiet nie jest zadowolona ze swoich paznokci. Bywają kruche, trudno je zapuścić, mają nieodpowiedni kształt i kolor. Ideał to paznokcie twarde, gładkie, błyszczące, w kształcie smukłego migdała. Nie zawsze nasze paznokcie i dłonie wyglądają tak, jak chcemy. Często winna jest niewłaściwa pielęgnacja – uszkadzamy paznokcie, obcinając tępymi nożyczkami, używając metalowych pilników złej jakości lub nieumiejętnie wycinając skórki. Innym razem niepotrzebnie wystawiamy dłonie na działanie słońca lub mrozu, co też im szkodzi. Wszelkie prace domowe bardzo niszczą nasze dłonie. Moczenie w wodzie, detergenty zawarte w środkach czystości odtłuszczają i wysuszają zarówno skórę dłoni, jak i płytkę paznokciową, która staje się krucha i łamliwa.
Pomogą kremy
Nie tylko po zmywaniu czy praniu, ale i po każdym umyciu rąk smarujemy dłonie kremem pielęgnacyjnym. Właściwy pomoże wybrać profesjonalna kosmetyczka. Powinien dobrze się wchłaniać, mieć niezbyt intensywny zapach i chronić przed promieniami ultrafioletowymi. Godne polecenia są kremy do rąk Soraya, krem Vichy czy krem do rąk suchych i spierzchniętych Neutrogeny. Kremy Lauder, które rozjaśniają skórę dłoni, likwidują przebarwienia, a regularnie stosowane nawet wygładzają drobne zmarszczki. Bardzo wygodne są kremy, które równocześnie pielęgnują i ręce, i paznokcie. Może to być np. lniany krem Eva Natura. W wolnych chwilach warto masować dłonie, wcierając w nie dobry krem pielęgnacyjny do twarzy. Paznokcie zaś nacieramy nawilżającą oliwką z witaminą Sally Hansen.

Ładne i gładkie paznokcie to wizytówka eleganckiej kobiety
Dobry lakier nie szkodzi
Tylko przy skłonnościach do uczuleń trzeba się upewnić, czy lakier nie zawiera szkodliwego toluenu lub formaldehydu. Poza tym nie szkodzi, przeciwnie – chroni i utwardza paznokcie. Niszczy je natomiast kiepskiej jakości zmywacz. Nie kupujmy więc w kiosku pierwszej z brzegu buteleczki. Nowoczesne zmywacze acetonowe renomowanych firm z substancjami nawilżającymi i łagodzącymi dobrze zmywają lakier i nie szkodzą paznokciom. Coraz popularniejsze stają się nasączone zmywaczem gąbki, umieszczone w niewielkich plastikowych pudełkach, jak np. firmy Arcansil. Wkładamy palec w gąbkę i usuwamy lakier.
Niezbędne są witaminy
Piękna skóra dłoni i mocne paznokcie to nie tylko zasługa kosmetyków. Bardzo ważne jest także dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości witamin i mikroelementów, głównie wit. A, B i E oraz selenu, cynku, wapnia i magnezu, najlepiej w formie naturalnej. Kto nie jest pewien, czy jego dieta zawiera to wszystko w dostatecznej ilości, powinien łykać preparaty witaminowe, zawierające aminokwasy wchodzące w skład keratyny paznokcia.
W domu czy u manikiurzystki
Kiedy nie mamy czasu ani ochoty na nudne zabiegi związane z dbaniem o paznokcie, możemy zlecić je w salonie kosmtycznym. Wizytę u dobrej manikiurzystki kosztuje ok. 40 zł. Pielęgnacja paznokci w domu jest znacznie tańsza, ale wymaga wprawy. Nie zrażajmy się niedociągnięciami. To nic, że nie udało nam się idealnie równo nałożyć warstwy lakieru. Przecież nikt nie przygląda się naszym paznokciom z odległości 20 cm. Przy większych niedokładnościach używamy korektora Sally Hansen – rodzaju pisaka do zmywania lakieru ze skóry wokół paznokcia.
Co to paznokieć?
Składa się z macierzy, czyli miejsca jego wzrostu, zrogowaciałej płytki paznokciowej, pod którą jest łożysko łąeznotkankowe, oraz z otaczającej skórki. Części tylne i boczne płytek paznokciowych tkwią w fałdzie naskórkowym, tzw. wale, cześć łożyskowa pod wałem to właśnie macierz. Płytka paznokciowa składa się w 95 proc. z keratyny, pozostałe 5 proc. to wapń, lipidy i woda. Swoją twardość zawdzięcza keratynie, a giętkość – zawartości wody. Jej nadmiar powoduje zmiękczenie paznokci, a brak – ich łamliwość. Wzrost płytek paznokci rąk wynosi ok. 3 mm miesięcznie (u stóp jest kilka razy wolniejszy).

a o oliwie nic? wystarczy lekko podgrzać i wymoczyć w niej końcówki palców ? płytki staną się silniejsze. na rozdwajające się końcówki są kosmetyki oparte na skrzypie, lnie i ananasie – np. odżywki.
Używałam z pół roku jakiś mydeł opartych na wyciągach ze skrzypu i innych roślinek. Do tego “cudowne” mikroelementy – krzem i siarka. Efekt był niewielki i ledwo widoczny. Lepiej wybrać się do kosmetyczki i zorbić jakiś manikiurzyk raz a porządnie, a nie babrać się w jakiejś ksmetyczne bajery.